piątek, 26 czerwca 2009

Tytułem ,,czwartkowych obiadów"




Gdzie jest Ferdynand Antoni Ossendowski?

Styczeń 1945 roku, sowieci ,,po wyzwoleniu’’ Warszawy szukają człowieka, a dowiedziawszy się o jego śmierci – grobu. Grób otwarto, by upewnić się, że osobisty wróg towarzysza Lenina nie żyje.
Kim był ten człowiek tak znienawidzony przez towarzyszy i tak mocno przez nich poszukiwany?
Kim był, że w powojennej Polsce jego książki zostały z bibliotek skonfiskowane, spalone, zakazane, że nazwisko autora zostało wymazane? Człowiek którego dzieła przekraczały nakład książek takich autorów jak Reymont, czy Sienkiewicz!
Dawne czasy, albo stare dzieje powie ktoś, nic wartościowego dziś.
Niestety nie.
Ferdynand Antoni Ossendowski urodzony w Lucynie 27 maja 1876 r., zmarł 3 stycznia 1945 r.
w Żółwinie. Badacz i geolog, członek Akademii Francuskiej, prezes Towarzystwa Literatów i Pisarzy, wykładowca kilku uczelni wyższych, m.in. paryskiej Sorbony i Uniwersytetu
w Petersburgu.
Pozwolę sobie pominąć część danych biograficznych, bo wierzę, że zainteresowani szybko wyszukają samodzielnie czego im potrzeba.
Przejdźmy do jednego z najciekawszych okresów życia pana Ossendowskiego.
Gdy nastaje rok 1918, nawałnica bolszewicka rozpętuje się na dobre, ten potworny wir zniszczenia i śmierci, Ossendowski uchodzi z Petersburga na Syberię. Przebywa tam do klęski adm. Kołczaka, gdy oddziały białych, a wraz z nimi 5-ta polska dywizja syberyjska ,,była już w zdradzieckich rękach bolszewików’’.
Polsko brzmiące nazwisko może być przyczyną skazania na śmierć, zatem ucieczka z tego opętanego kraju wydaje się być jedynym wyjściem.
,,Na początku roku 1920 los rzucił mnie do Krasnojarska, miasta położonego u brzegu wielkiej i pięknej rzeki Jenisej, której źródła rodzą się w górach Urianchaju, a ujście ginie w Oceanie Lodowatym.”
Opis przyrody, to nie losy ludzi a te niestety kończą się aresztowaniem i śmiercią jego przyjaciół, ale sam Ossendowski w porę ostrzeżony w przebraniu wieśniaka wymyka się bolszewickim katom do tajgi.
Życie w samotności, zmagania się z groźną przyrodą, wszechobecna śmierć, to najmocniejsza próba dla człowieka, dla jego charakteru i wiary. ,,...Lecz przyszedłem do przekonania, że nie ma nic potworniejszego dla człowieka nad całkowite osamotnienie i uświadomienie sobie, że jest zupełnie odcięty od świata, ludzi i warunków normalnego życia. Jeden krok, jedna chwila załamania się woli – a nastąpi ponury szał, który opanuje mózg i doprowadzi człowieka do zguby...’’
Próba wydarcia się z objęć śmierci prowadzi Ossendowskiego poprzez pustynię Gobi do Tybetu, by
w beznadziei podróży zawrócić do Mongolii i spotkać tam barona Ungerna von Sternberga walczącego z bolszewikami krwawego barona, chana Mongolii. Dzięki pomocy barona von Sternberga udaje się do Pekinu, by następnie przedostać się do Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, gdzie powstaje trzytomowe dzieło, będące zapisem jego exsodusu z Rosji: ,,Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów’’.
Postać barona von Sternberga łączy się już na stałe z Ossendowskim. Wszystko to za sprawą skarbu barona: złota, klejnotów i zabytków kultury, których miejsce ukrycia do dzisiaj pozostało tajemnicą, jak i to czy profesor Ossendowski rzeczywiście ukrył ten skarb na polecenie von Sternberga.
Temat ten ożył na nowo i we współczesnej literaturze za sprawą pana Andrzeja Pilipiuka piszącego pod pseudonimem : Tomasz Olszakowski w powieści ,,Pan Samochodzik i skarb barona Ungerna’’, gdzie ma też do odegrania swoją rolę piramida w Międzybrodziu!
Ossendowski powraca do Polski w 1922 roku, gdzie oddaje się pisarstwu. Powstają książki przygodowe i dla dzieci – młodzieży. Ossendowski wiele podróżował, pisał bardzo wiele, również o Podkarpaciu i o okolicach Sanoka. (Wiele ciekawych rzeczy o naszym regionie można przeczytać w dziele pt. ,,Karpaty i Podkarpacie”).
Najsilniejsze emocje wywołała jednak książka pt. ,,Lenin’’ wydana w roku 1930, demaskująca komunizm i jego ,,wprowadzaczy’’. (Uznana jest za pierwszą demaskatorską analizę systemu komunistycznego, pierwszą przed Orwellem). Tych emocji sowieci nigdy Ossendowskiemu nie wybaczyli, jak i jego związków
z baronem von Sternbergiem i tego, że być może jest to jedyny człowiek, który zna tajemnicę skarbu barona!
Okrutni mściciele nawet po śmierci musieli być pewni swego.
Ossendowski to wspaniały pisarz, naukowiec, człowiek. Uciekając przed złem nigdy nie wyparł się wiary i przekonań, chociaż wszyscy mu ulegali, on jako jeden z nielicznych był przeciw. W kraju, gdzie przyroda w swym biegu jest nieubłagana, w czasach, gdzie każdy człowiek może okazać się zdrajcą, lub bezwzględnym oprawcą, katem, gdzie jest się pewnym swojej śmierci – niepewnym kiedy; pozostaje wierny.
Wraca do kraju, staje się ,,tuzą” literatury, rozsławia go po całym świecie („Przez kraj zwierząt, ludzi
i bogów” wydano w 142 krajach). Na koniec wyklęty i zapomniany. Chcę by powrócił.

Wojciech Niezgoda


Przypisy:
Cytaty pochodzą z powieści :,,Zwierzęta, ludzie, bogowie” Wydawnictwo ,,Łuk”Białystok 1991 na podstawie wydania z 1923 roku nakładem Wydawnictwa Gebethnera i Wolfa.

Fotografie pochodzą z książek F.A. Ossendowskiego.
A artykuł napisany dla MMM Lupa numer któryś tam....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz